Kontrola kompletności
Osobny raport rozkłada CAŁY wyciąg na kategorie: Klienci, Pozostałe wpływy i Wydatki, każdą z sumą kontrolną. Dzięki temu widać, że żadna operacja nie wypadła po drodze.
Cała praca to jeden ekran: wskazujesz plik pobrany z banku i klikasz „Uruchom analizę”. Poniżej, co program robi po drodze i co możesz z tym zrobić dalej.
Imię lub nazwę firmy, numer konta i nazwę usługi. Robisz to raz, program pamięta je przy każdym kolejnym miesiącu.
Bank rozpoznawany jest po zawartości pliku, więc nie trzeba niczego przestawiać.
Każdy klient osobno: daty, kwoty i opisy wpłat, pod spodem suma miesięczna i liczba transakcji. Raport można zapisać do pliku tekstowego.
Osobny raport rozkłada CAŁY wyciąg na kategorie: Klienci, Pozostałe wpływy i Wydatki, każdą z sumą kontrolną. Dzięki temu widać, że żadna operacja nie wypadła po drodze.
Gotowy Excel z danymi nabywcy, kwotami, datami i formą płatności. Możesz wybrać, których klientów uwzględnić. Więcej o imporcie
Program porównuje klientów z wyciągu z Twoją bazą kontrahentów w Saldeo i ostrzega, gdy nazwisko jest zapisane trochę inaczej, zanim import utworzy zdublowaną kartę.
Nazwy usług podpowiadają się przy pisaniu, a usługę można ustawić osobno dla każdego klienta.
Najczęściej to PDF zamiast CSV albo XLS. PDF wygląda tak samo na ekranie, ale programy go nie odczytają. Pobierz plik jeszcze raz i wybierz właściwy format.
Sprawdź zakres dat przy pobieraniu z banku. Jeśli zakres kończy się przed ostatnim dniem miesiąca, ostatnie wpłaty do pliku nie trafią.
To kodowanie pliku z banku. Program radzi sobie z tym sam, ale jeśli otwierasz plik w Excelu, krzaczki nie znaczą, że plik jest zepsuty.
Napisz w grupie na Facebooku i pokaż opis operacji, oczywiście bez numerów kont. Takie przypadki są najlepszym materiałem do poprawek.
To ostrzeżenie SmartScreen, zwykłe przy programach bez płatnego podpisu cyfrowego. Kliknij „Więcej informacji”, a potem „Uruchom mimo to”. Szczegóły na stronie pobierania